Marek Jakub Bliźniak

Bałtyk - Jarosławiec - Maj 2016 rok.

IMG_1761asd.jpg

Jest coś niezwykłego w zachodzącym słońcu?

IMG_2134asd.jpg

Chyba każdy z nas kiedyś wpatrywał się w zachód słońca ulegając tej magicznej chwili?

IMG_1779asd.jpg

Gwiazda która płonie jak ognisko oświetlając nam życie.
Każdego poranka rozpala się jej żar na nowo oświetlając dzień i gaśnie topiona w morzu czy oceanie, zachodzi jak miniony czas.

IMG_1790asd.jpg

I my spalamy się wraz z nią, kiedyś i ona, gwiazda, nasze słońce, też zgaśnie jak my.
Wypali się jak pochodnia Prometeusza, zapadnie się w sobie i zmieni swoje oblicze..
Wraz z nią powoli zginą planety w tym i kolebka Ziemia..

IMG_1346asd.jpg

Wiem że nikt nie myśli że to stanie się szybko ani nagle, lecz stanie się na pewno.
Łańcuch życia się zerwie a cykl odradzania przestanie istnieć.
Ten nasz świat, jak małe mrowisko ulegnie ciemności i mrokom kosmosu.
Zachód słońca jest taką chwilą umierania, przemiany, chwilą snu..

IMG_1476asd.jpg

Dziś gdy i ja tu stoję na tej plaży i wpatruje się w barwy światła które ulegają przemianie, to sam się zmieniam wewnętrznie, zupełnie tak jakby ostanie promienie słońca dotykały mojego serca.. 

IMG_2032asd.jpg

Ale oprócz zachodu słońca są inne oblicza piękna morza i oceanu.

IMG_2010asd.jpg

Zawsze chciałem zobaczyć morze Bałtyckie w objęciach wichru!

IMG_1880asd.jpg

Trafiłem że akurat pogoda się załamała i wiatr z deszczem zimnym owionął okolicę a huk fal wzmagał się z godziny na godzinę...

IMG_1864asd.jpg

- Gdy dochodziłem ścieżką leśną do plaży już słyszałem morze i jego pomruk.
Drzewa trzeszczały a im bliżej tym tumult narastał.
Gdy zobaczyłem wodę kipielą wzburzoną a fale docierały pod same wydmy, zdumiałem się nad tym żywiołem.

Trochę ze strachem ale bardziej z ciekawością zszedłem na plażę, piasek mokry wymyty.
Najpierw uciekałem przed wodą ale nim się zorientowałem tchnienie żywiołu w nikło w głąb mojego ciała, mojej duszy, i jakby zostałem pojmany!?
Zapomniałem o zimnie i deszczu, zapomniałem o wodzie która teraz zmoczyła mi buty. Oszołomiony wrzawą wpatrywałem się w pianę rozrywanych na strzępy wodnych fal.

IMG_1862asd.jpg

Dźwięk jakby wielu sunących pociągów zagłuszył moje myśli, odniosłem wrażenie jakby była to modlitwa tysięcy gardeł minionych pokoleń, która stopiła się w jedność, jeden pomnik, jeden pomruk? Jeden znaczący i sykliwy szept..

IMG_1856asd.jpg

Dymiąca białą grzywą, jakby zagotowana i bijąca pianę woda wdzierała się w głąb lądu niosąc ze sobą kolorowe kamyki, gładząc piasek, wytapiając lustrzane odbicie chmur jakby malując nieustannie na tafli piasku jak na powierzchni szkła rozmycia czasu..
Gdzieś w świadomości pojawiła się myśl, - spokojnie Marku Jakubie, ten duch krzywdy ci nie zrobi?!

Więc gdzieś pierzchł strach i zniknęła wszelka rezerwa.
Już nie czułem dreszczy zimna, nie czułem też strachu, nie dbałem o nic, lecz zatapiałem się z każdym oddechem fal w ten sztormowy klimat. Splątałem się całym sobą w nastroju klimatu..


IMG_1855asd.jpg

A wewnątrz mnie narastało upojenie i jakby rozmowa milczącego z krzyczącą wielojednością, - takie maleńkie wewnętrzne porozumienie.
Pakt o nieagresji duszy Ziemi i małego Człowieka.
Dwojga zupełnie innych świadomości jednak powiązanych z sobą jaźni i umysłów?

IMG_1834asd.jpg

Czyżby morze miało myśli? Oczywiście to moja fantazja.

IMG_1832asd.jpg

I tak wiatr z deszczem otulał mnie jak puchowa kołdra, a woda obejmowała moje stopy które grzęzły w drobinkach piachu. Chmury zdawać by się mogło stały się mym ciemnym dachem a gdzie nie  gdzie występowały przenikające promyki słońca, - iskrami sypiącymi się jakby z dopiero co rozpalonego z ogniska, one ogrzewały moje serce swoim widokiem.

IMG_1820asd.jpg

Naciskałem spust migawki aparatu, ale bezwiednie, bezładnie, bez określonego celu, bez nadziei w to że oddam cokolwiek z tego fenomenu.

To co zarejestrowałem niewiele oddaje z klimatu pogody i grozy a na tych utrwalonych fotografiach widać jedynie blednące odbicie rzeczywistości.

 IMG_1831asd.jpg

Zostają jedynie refleksy na skrawkach poszarpanych wodnych kropel które urzekały, moje źrenice, moje poznanie, moje zmysły..
Zastanawiałem się jak duży wpływ na duszę ludzką ma taki żywioł?
- Przecież to jest żywioł?! – Podobnie jak my ludzie morze też ulega chmurnym nastrojom, z gniewnym i burzliwym obliczem..

IMG_1841asd.jpg

Więc nie trzeba z nim walczyć, nie trzeba się go bać,
potrzeba go tylko wysłuchać i starać się odczuć, zrozumieć w spokoju i dać się ponieść będąc w żywiołu spojrzeniu..
Bo wtedy On, odpłaca nam tym samym, cierpliwie słuchając ludzkiego bicia serca,
- ocierając łzy wiatrem,
- chłodząc wodą rozedrgany ból i topiąc w ciemnych chmurach stare i niechciane wspomnienia..
A wszystko wokół staje się braterstwem i osnową spokoju, on we mnie a ja w nim żywiołem!
Tak ja mu Królem a On moim Królestwem, Ja maleńki On wielki a jednak tak samo spowity w prawa tej planety zwanej Ziemią.

IMG_1824asd.jpg

Takie te moje wrażenia ze spaceru na plażę wczas sztormowej pogody..
Gdy wróciłem do kwatery, czułem się doskonale, byłem rozgrzany i szczęśliwy..

IMG_1807asd.jpg

Miałem pełnię energii – to zupełnie tak jakbym ukradł cząstkę tej wielkiej mocy..

Marek Jakub Bliźniak

 

IMG_1897asd.jpgIMG_1596asd.jpgIMG_1594asd.jpg

Na koniec i niejako w P/S - zamieszczam kilka fotografii mew które to też mnie zafascynowały w kadrze obiektywu. Popatrzmy. Dziękuję.

IMG_2062asd.jpgIMG_2053asd.jpgIMG_2048asd.jpgIMG_2047asd.jpgIMG_2046asd.jpg

IMG_1809asd.jpg

IMG_1385.JPGIMG_1409asd.jpgIMG_1353asd.jpgIMG_2011asd.jpgIMG_1893asd.jpg