Marek Jakub Bliźniak

Wieniec

Zawisły

Wczoraj ponad głową wisiał wspaniały wieniec gwiazd,

laur wirujący tnący przed nim przestrzeń i mrok. 

przemierzał tę drogę którą wyścielał śladami własnych stóp.

 

Dziś pustynną drogą przyjdzie mu iść,
a zamiast gwiazd piasek szepczący,
a zamiast myśli tylko wiatr gorący.
A w sercu, sypki czar i pustka i ból.

 

Lecz On jeszcze wzbija skrzące się myśli,
które każdej nocy śle w ulotny iskiernik snu,
tworząc historię i galaktyczne wspomnienia.

 

W końcu przyszedł czas by Stwórcy oddać sen,
a włóczędze okrycie czarne jak noc.
By stał się on niewidoczny dla źrenicy życia,
która niegdyś z każdym oddechem oświetlała mu drogę,


wydłużając ślady marzeń,
wypisując na nich pragnienia,
własne rzucające cień - złudzenia.

(23 Kwiecień 2015 rok.)

Marek Jakub Bliźniak

 IMG_0581asd.jpg

Yesterday over his head hung magnificent crown of stars,
laurel rotating cutting in front of him space and gloom.
He traversed this road which follows the footsteps of their feet.

Today desert road he would go,
and instead of stars whispering sand,
and instead of thinking only hot wind.
And in the heart, flowing charm and emptiness and pain.

But he still rises glittering thoughts,
that every night sends a fleeting spark gap sleep,
creating a galactic history and memories.

In the end it came time to give up the dream of the Creator,
and tramp coat as black as night.
To become invisible to the pupil lives,
which once with each breath lit his way,
extending traces of dreams,
by writing to their desires,
own shady - delusion.

(23 April 2015 years.)

M.J.Bliźniak